Witaj
21 marca – rozpoczęcie wiosny w 2026 wcale nie jest radosne… 🙁
Izrael i USA od 28 lutego bombardują Iran.
USA i Izrael mają wspólny cel w zniszczeniu Iranu.
Weźmy najpierw USA. Są (a raczej były) hegemonem światowym a teraz jest na drodze zwijania swojej hegemoni na rzecz świata wielobiegunowego (tzw. Koncert Mocarstw). USA robi wszystko by osłabić Chiny a cały bliski wschód jest stacją benzynową dla prawie wszystkich państw wschodu (Chiny, Japonia, Indie, Korea Pd, itd). Iran praktycznie jeśli chodzi o sprzedaż węglowodorów, jest uwieszony na Chinach bo sprzedaje im ok 80%-90% swojego wydobycia. (do czasu zakończenia embarga i rozpoczęcia zakupów przez inne kraje sytuacja się nie zmieni).
Najpierw Wenezuela – szybkie i skuteczne przejęcie złóż ropy naftowej i wyautowanie z tego rynku Chin.
Teraz przejęcie władzy i przejęcie złóż ropy naftowej w Iranie co doprowadzi automatycznie do wyautowania Chin z Iranu – taki BYŁ plan. Jak już wiemy napadnięty Iran dzielnie się broni i na miarę swoich możliwości prowadzi asymetryczne działania co pozwala mu zadawać co róż to niespodziewane i dotkliwe straty agresorom.
Iran po dwunastodniowej wojnie w czerwcu 2025 zapowiedział i USA o tym wiedziało że w przypadku kolejnej napaści eskaluje wojnę na sąsiednie kraje.
USA celowo dąży do zaognienia sytuacji na bliskim wschodzie i wciągnięcia kogo się da aby rozpętać tam piekło bo na jakiś czas zakręci to kurek z ropą i gazem co bardzo utrudni funkcjonowanie państw wschodu. Przypomnę również że USA jest eksporterem netto zarówno gazu ziemnego jak i ropy i helu ! Więc na tym konflikcie skorzystają oczywiście amerykańskie firmy.
Takim wielkim „przypadkiem” miesiąc temu oddali do użytku nowy gazoport do sprzedaży swojego gazu który prawie pokrywa ten zniszczony w Katarze.
Takim wielkim „przypadkiem” narcystyczny prezydent USA i jego świta wprowadzają sprzeczne narracje co jest zwykłą wojenną dezinformacją i aż mnie śmiech bierze jak wszyscy zainteresowani próbują to analizować i racjonalizować wzajemnie wykluczające się stwierdzenia – to jest gra, zwykła gra a Trump świetnie się do niej nadaje. Trump robi z siebie „wariata” ale to jest obliczone pod publiczkę.
Takim wielkim „przypadkiem” USA zaangażowało się w wojnę dwunastodniową aby sprawdzić Iran w boju i aby się dobrze przygotować do wojny na wyniszczenie Persów.
Iran zrobił co zapowiedział zaatakował wszystkie bazy amerykańskie na około z których szły uderzenia.
Iran po raz kolejny pokazał że nie jest łatwym przeciwnikiem (zestrzelenie F-35, wysłanie rakiet balistycznych z kasetowymi głowicami nad Izrael, zniszczenie wszystkich amerykańskich radarów czy wysłanie rakiet balistycznych nad odległą o 4000km bazę wojskową Diego Garcia)
Pomimo zbombardowania przez napastnicze armie USA i Izraela 16tys punktów Iran walczy i kąsa.
Choć ich system polityczno-religijno-teologiczny zwany w mediach ścieku „reżimem Ajatollahów” wprowadził drakońskie prawo oparte o koran i nie jest to moja bajka to jednak jestem bardzo daleki od narzucania komukolwiek „demokracji” zrzucanej z samolotu.
Doczekaliśmy do czasów gdzie główni politycy w USA i Izraelu nie dość że wydają rozkazy do uruchamiania wojny i ludobójstwa to jeszcze cieszą się z tego przed kamerami – Co jest z tymi Ludźmi?
USA i Izrael to są NAZIŚCI XXIw.
Izrael jest gorszy w swoich działaniach od Niemców z czasów I i II wojny światowej.
Trump (pierwszy żydowski prezydent USA) oraz Izrael czują się lepsi, czują się nadludźmi a gojów mordują i przepędzają jak bydło!
CELE USA:
- jak się da przejęcie surowców energetycznych
- rozpętanie wojny w rejonie (gwałtowne wstrzymanie dostaw surowców do Azji)
- wplątane w wojnę jak najwięcej Państw (z Europą włącznie)
- przygotowanie „gruntu” dla mocarstwowego „wielkiego Izraela”
- odejście z Bliskiego Wschodu
- czasowe zdestabilizowanie światowego rynku energii (USA jest samowystarczalne więc przejdzie to suchą stopą)
- szuka kontrahentów na LNG (najnowszy olbrzymi gazoport w USA przypadkowo oddano go na ok. miesiąc przed atakiem)
Weźmy teraz Izrael – najpierw wyczyścił Strefie Gazy a teraz czyści Liban !
Iran jest obecnie największym przeciwnikiem zagrożeniem dla rozpychającego się łokciami syjonizmu. Syjonizm to założenie Izraela i jego ciągłe powiększanie a celem (zresztą biblijnym) jest Izrael od Nilu do Eufratu.
Izrael od Nilu do Eufratu to oznacza odebranie terenów Egiptu, Jordanii, Libanu, Syrii, Iraku Arabii Saudyjskiej i Kuwejtu!
Persowie jako starożytne mocarstwo nie akceptują takiego stanu rzeczy i dlatego są wrogiem nr 1
Kolejnym celem zresztą już oficjalnie zapowiedzianym przez władze Izraela Turcja co czyni ją naturalnym sojusznikiem z Iranem i Rosją.
Izrael prowadzi religijną wojnę z gojami dlatego z gojami nie musi respektować żadnych ustaleń traktatów czy wyroków o ludobójstwie – przecież zabijanie zwierząt to nie ludobójstwo – Taką optykę ma religia „mało czapeczkowych”.
Wojna religijna jest pozorna, w rzeczywistości chodzi o kasę surowce i kontrola handlu.
Izrael ma w tym również czysty biznes – przejęcie złóż roponośnych ale co ważniejsze to dostęp do trzech akwenów morskich.
Morze Śródziemne, Morze Czerwone i Zatoka Perska Morza Arabskiego dają możliwość kontroli przepływów strategicznych pomiędzy Afryką, Azją, Europą.
Jeśli spełni się ten sen Izraela cały świat będzie płacił myto od każdego przetransportowanego towaru!
Dlatego zniszczenie wszystkich sąsiadów jest warunkiem kluczowym i konsekwentnie realizowanym od dziesięcioleci, od założenia syjonistycznego Izraela!
CELE IZRAELA:
- przejęcie jak największych terenów pod nowy wielki (biblijny) Izrael – od Nilu do Tygrysu
- jak się da przejęcie surowców wszędzie gdzie się da
- zniszczenie konkurencji (Iran a następnie Turcja)
- wybudowanie kanału BenTuriona
- Izrael umacnia swoją pozycję w rejonie aby kontrolować w przyszłości handel Europa-Azja-Afryka
- Izrael dąży do pozostania lokalnym mocarstwem na Bliskim Wschodzie
- Niszczy swojego obrońcę i golema (USA) aby zająć jego pozycje w rejonie.
Iran i jego reżim jest zaatakowany przez reżim Izraelski i reżim USA.
W tle są surowce i dominacja regionalna (bo już nie światowa)
Obecnie sojusznikiem Iranu jest oczywiście Rosja i Chiny ale nie zapominajmy o Turcji która w przypadku rozlewania się wojny na inne kraje (lub przegrywania Iranu) zmieni swoje wojskowe sojusze i będzie wspomagać kraje dające opór „demokratycznej tyrani” USRAELA.
Dla Turcji to jest być albo nie być. Nie będzie silnej Turcji z olbrzymim Izraelem na południu – to jest fakt!
Oby ten konflikt wbrew wszystkim rozgrzanym głowom wygasł i nie przerodził się w wielką wojnę.