Wprowadzenie
Poniższy materiał stanowi szczegółowe opracowanie rozmowy z profesor Shoshaną Zuboff, autorką przełomowej książki „Wiek kapitalizmu inwigilacji” (uznanej przez The Guardian za jedną ze 100 najważniejszych książek XXI wieku). Wywiad, przeprowadzony przez Macieja Kaweckiego, dotyczy genezy modelu biznesowego opartego na kradzieży danych, powiązań gigantów technologicznych ze służbami specjalnymi oraz zagrożeń dla demokracji płynących z sojuszu Big Techu z politycznym autorytaryzmem.
Geneza Kapitalizmu Inwigilacji: Rok 2001 i „Strategia Ukrywania”
Kluczowym momentem dla współczesnego świata cyfrowego był rok 2001. Wówczas w firmie Google (obecnie Alphabet) odkryto mechanizm, który stał się fundamentem nowego porządku ekonomicznego. Założyciele firmy, Larry Page i Sergey Brin, zmagali się z problemem monetyzacji swojej wyszukiwarki po pęknięciu bańki dot-comów. Page, cierpiący na lęk przed bankructwem (nie chciał skończyć jak Nikola Tesla – genialny, ale biedny), poszukiwał sposobu na przekucie danych w zysk.
Odkryto wówczas, że użytkownicy pozostawiają w sieci „cyfrowe ślady” – drobne sygnały behawioralne, które wcześniej ignorowano. Zrozumiano, że te dane, po odpowiednim przetworzeniu i agregacji, mają potężną wartość predykcyjną (przewidywania zachowań).
„To największa tajemnica w historii ludzkości. (…) Wewnątrz firmy nazywano to strategią ukrywania.”
Larry Page podjął strategiczną decyzję, by utrzymać ten mechanizm w całkowitej tajemnicy. Uznano, że gdyby użytkownicy dowiedzieli się, że ich prywatne zachowania są analizowane i sprzedawane reklamodawcom, wywołaloby to bunt.
„Larry Page powiedział: 'Oni nigdy nie mogą się dowiedzieć’. (…) Nikt nie jest w stanie ich zrozumieć i co więcej są one z natury ukryte, gdyż napędzane są śladami danych behawioralnych.”
Mechanizm ekonomiczny: Od wyszukiwarki do „fabryki przewidywań”
Model ten zrewolucjonizował reklamę. Wcześniej reklamodawcy dobierali grupy docelowe na podstawie ogólnych wartości. Google wprowadziło „współczynnik klikalności” (click-through rate) – pierwszy globalnie skuteczny produkt predykcyjny. Reklamodawcy stali się zależni od „czarnej skrzynki” algorytmów, która dyktowała im, gdzie i komu wyświetlać treści.
Skala tego zjawiska rosła wykładniczo. W 2018 roku sztuczna inteligencja Facebooka (obecnie Meta) przetwarzała 6 milionów prognoz behawioralnych na sekundę. Przychody Google w kluczowym okresie wdrożenia tego modelu wzrosły o 5390%.
Powiązania z CIA i In-Q-Tel
W rozmowie poruszono wątek powiązań Google z amerykańskim wywiadem. Potwierdzono, że projekt, który znamy dziś jako Google Earth, został pierwotnie opracowany przez CIA.
„Google Earth pierwotnie został opracowany przez CIA. (…) Istniał także wydział CIA, który działał na zasadzie venture capital (…) In-Q-Tel.”
Fundusz In-Q-Tel inwestował w obiecujące technologie, a Google stało się partnerem i inwestorem w te innowacje, które ostatecznie przejęło i włączyło do swojego ekosystemu.
Dowody sądowe: Sprawa Calhoun przeciwko Google (2022)
Zuboff przywołuje dokumenty ujawnione pod koniec 2022 roku w ramach pozwu zbiorowego „Calhoun przeciwko Google” w Kalifornii. Dotyczył on użytkowników przeglądarki Chrome, którzy odkryli, że mimo zapewnień o prywatności, są śledzeni. W dokumentach tych znalazły się zapisy wywiadów z dyrektorami Google z 2022 roku, którzy wprost przyznawali:
„Oczywiście, to wszystko jest tajemnicą. (…) Nasi użytkownicy byliby zupełnie przerażeni, gdyby wiedzieli, co tak naprawdę robimy.”
Dokumenty te potwierdzają, że „strategia ukrywania” zapoczątkowana w 2001 roku jest kontynuowana do dziś.
Generatywna AI jako nowa faza ekstrakcji
Współczesna „Generatywna AI” (reprezentowana przez firmy takie jak OpenAI, Anthropic czy DeepMind) nie jest nową jakością w sensie moralnym, lecz intensyfikacją modelu inwigilacyjnego. Aby „nakarmić bestię”, firmy te potrzebują jeszcze większej ilości danych – bilionów punktów danych dziennie.
Prowadzi to do masowego łamania praw autorskich i kradzieży dorobku intelektualnego ludzkości.
„Będziemy skrobać każdy kawałek internetu, nieważne czy jest chroniony prawami autorskimi czy nie. (…) Zabierają ich głosy, zabierają ich twarze, zabierają sposób, w jaki się poruszają.”
Zuboff podkreśla, że termin „sztuczna inteligencja” jest używany przez te korporacje od początku lat 2000. jako eufemizm maskujący proces kradzieży danych.
Koniec prywatności: „Prywatność to Zombie”
Według Zuboff, koncepcja prywatności w obecnym kształcie internetu jest martwa. Internet stał się „więzieniem inwigilacyjnym”, z którego nie ma ucieczki, ponieważ cyfryzacja objęła każdy aspekt życia – od edukacji, przez zdrowie, po motoryzację.
„Prywatność jako koncepcja to już zombie. To jest chodzący trup. (…) Teraz wsiadamy do samochodu, a nasz samochód jest pojazdem inwigilacyjnym.”
Firmy motoryzacyjne współpracują z gigantami takimi jak Google czy Amazon, instalując systemy śledzące w pojazdach. To samo dzieje się w służbie zdrowia, gdzie dane pacjentów służą optymalizacji kosztów („nie warto leczyć tej osoby, bo umrze w ciągu roku”).
Polityka: Sojusz Big Techu z Autorytaryzmem
Rozmowa dotyka relacji między gigantami technologicznymi a polityką, zwłaszcza w kontekście Donalda Trumpa. Zuboff argumentuje, że Dolina Krzemowa wspiera Trumpa (m.in. Elon Musk, ale też Mark Zuckerberg poprzez ugodowość), ponieważ obawia się regulacji prawnych, które mogłyby uznać ich model biznesowy za przestępczy.
Istnieje obawa, że administracja Trumpa zniszczy instytucje demokratyczne i regulacje chroniące obywateli, w zamian za co Big Tech dostarczy narzędzi do inwigilacji i kontroli społecznej.
„Pan Zuckerberg powiedział: 'Teraz nie zatrzymujemy się tylko na Stanach Zjednoczonych. Ruszamy na cały świat, bo teraz mamy prezydenta Trumpa’.”
Celem tego sojuszu jest „zmiażdżenie” europejskich regulacji prawnych (takich jak RODO czy AI Act), które są postrzegane jako zagrożenie dla modelu inwigilacyjnego.
Rola Europy i Donalda Tuska
Zuboff wskazuje na Europę jako ostatni bastion, który może przeciwstawić się temu modelowi. Wymienia Donalda Tuska i Ursulę von der Leyen jako liderów, którzy mają szansę zdefiniować cyfrową przyszłość w oparciu o wartości demokratyczne.
„Donald Tusk (…) wyłania się on jako elokwentny, zrównoważony i w pewien sposób wizjonerski lider demokracji.”
Autorka krytykuje narrację „przestańcie regulować, zacznijcie inwestować” (raport Mario Draghiego), uznając ją za efekt lobbingu firm technologicznych. Jej zdaniem nie ma sprzeczności między demokracją a technologią – wręcz przeciwnie, tylko demokratyczna kontrola nad danymi może sprawić, że technologia będzie służyć ludziom, a nie ich zniewoleniu.
Niewolnictwo jako katastrofa moralna
Zuboff używa mocnej metafory niewolnictwa. Porównuje obecną sytuację do XIX-wiecznych Stanów Zjednoczonych, gdzie argumentowano, że gospodarka nie przetrwa bez niewolnictwa.
„Jeśli niewolnictwo nie jest niemoralne, to nic nie jest niemoralne. (…) To jest kategoryczna katastrofa moralna.”
Obecny system, w którym prywatne firmy posiadają i kontrolują przestrzeń informacyjną oraz wiedzę o ludziach, jest nie do pogodzenia z demokracją. Jest to forma zniewolenia, która musi zostać zakończona przez świadome społeczeństwo.
Osobista postawa autorki
Shoshana Zuboff przyznaje, że sama funkcjonuje w „więzieniu inwigilacyjnym”, ale stara się minimalizować swój ślad cyfrowy:
- Nie używa produktów Google ani Meta (Facebook, Instagram).
- Korzysta z komunikatora Signal.
- Używa wyszukiwarki DuckDuckGo.
- Korzysta z papierowych map zamiast nawigacji cyfrowej.
- Jest rozczarowana postawą firmy Apple.
Wnioski:
- Współczesny model internetu opiera się na fundamencie kradzieży danych behawioralnych, co jest ukrywane przed społeczeństwem od 2001 roku.
- „Prywatność” w obecnym ekosystemie cyfrowym jest fikcją; żyjemy w systemie totalnej inwigilacji, który obejmuje już nie tylko sieć, ale też świat fizyczny (samochody, zdrowie).
- Generatywna AI to narzędzie do jeszcze głębszej ekstrakcji danych i przywłaszczania dorobku intelektualnego ludzkości bez zgody twórców.
- Istnieje strategiczny sojusz między Big Tech a siłami politycznymi dążącymi do autorytaryzmu (przykład USA), którego celem jest demontaż regulacji prawnych.
Tezy:
- Rok 2001 jako punkt zwrotny: Odkrycie „nadwyżki behawioralnej” w Google zmieniło internet z narzędzia w system inwigilacji.
- Strategia Ukrywania: Firmy technologiczne świadomie okłamują użytkowników co do skali i celu zbierania danych (dowody z procesu Calhoun vs Google).
- AI jako eufemizm kradzieży: Termin „Sztuczna Inteligencja” służy do legitymizowania masowego przywłaszczania danych.
- Niewolnictwo cyfrowe: Obecny układ sił to katastrofa moralna porównywalna z niewolnictwem, gdzie ludzie są surowcem, a nie podmiotami.
- Europa jako ostatnia nadzieja: Tylko UE ma potencjał prawny i kulturowy, by narzucić demokratyczne ramy gigantom technologicznym.
Dlaczego warto zapoznać się z filmem?:
- Ujawnia konkretne dokumenty sądowe z 2022 roku, które czarno na białym potwierdzają celowe okłamywanie użytkowników przez zarząd Google.
- Tłumaczy mechanizmy, które sprawiają, że „darmowe” usługi kosztują nas naszą wolność i prywatność.
- Przedstawia historyczne powiązania między CIA a powstaniem kluczowych usług Google (Google Earth).
- Oferuje głęboką, filozoficzną analizę sytuacji, wykraczającą poza powierzchowne newsy technologiczne.
- Jest to głos jednej z najważniejszych badaczek tego tematu na świecie, która nie boi się używać słów takich jak „kradzież” i „niewolnictwo”.